IMG 8442Za nami Parkowym Półmaraton, ostatnia i zarazem najbardziej efektowa część tegorocznej Parkowej Koronie Biegów. W starcie głównym wzięły udział 403 osoby, a w biegach dla dzieci 113 osób. Pierwszy na mecie, po raz drugi z rzędu, był tyszanin Paweł Kosek, który 21 kilometrów i 97,5 metra pokonał w godzinę 15 minut i 17 sekund.

pdfWyniki Parkowy Połmaraton 2017.pdf

pdfWyniki Parkowy Pólmaraton 10km 2017.pdf

ZDJĘCIA

– „Korona" to jedna z najważniejszy pozycji w kalendarzu naszych imprez – zaznacza Marek Widuch, wiceprezes Parku Śląskiego. – Na pewno będziemy chcieli ją kontynuować, zwłaszcza, że wkrótce zostanie otwarty Stadion Śląski, który ma być mekką polskiej lekkiej atletyki.

Parkowy Półmaraton po raz kolejny miał swój charytatywny podtekst. Uczestnicy mogli bowiem przekazać część wpisowego na konto organizacji pozarządowych. Zawodnicy mieli do wyboru Fundację Iskierka, Dom Aniołów Stróżów oraz Fundację S.O.S. dla Zwierząt. Organizacje natomiast przygotowały swoje stoiska i atrakcje, głównie dla najmłodszych.

Dom Aniołów Stróżów zaproponował m.in. malowanie twarzy, zabawy z chustą, robienie warkoczyków, wyklejanie i kolorowanie. Dzieci mogły wyłowić cukierki i dowiedzieć się wielu interesujących rzeczy. – Dla nas istotne jest tutaj nie tylko to wsparcie finansowe, ale również możliwość zachęcania najmłodszych do zdrowego trybu życia – podkreśla Magdalena Dyrka z Domu Aniołów Stróżów.

Pogoda nie była sprzymierzeńcem

Jak przyznaje August Jakubik, który pomaga w organizacji biegów na terenie Parku Śląskiego, słoneczna pogoda nie sprzyjała uczestnikom. – Jednak poziom był bardzo wysoki. Wiele osób poprawiło swoje rekordy życiowe. A trzy panie, które trenują ze mną w czwartki na parkowych alejach, stanęły dziś na podium. To pokazuje, że te ćwiczenia mają sens, a ich efekt jest bardzo wymierny – podkreśla Jakubik. – Jesteśmy bardzo zadowoleni z przebiegu tegorocznej „Korony". Na pewno możemy ją ukończyć z podniesioną głową. Park Śląski na pewno też nie stracił też swojego uroku, jeżeli chodzi o bieganie. To ciągle jedno z najlepszych miejsc w regionie – uważa.

„Wiedziałem, że to nie będzie spacerek"

Na mecie pierwszy zameldował się Paweł Kosek, który wygrał też ubiegłoroczną edycję Parkowego Półmaratonu. Tym razem osiągnął czas prawie o dwie minuty słabszy niż ostatnio. – Trasa jest dość wymagająca. Dobrze ją pamiętałem, ale to wcale nie pomaga, zwłaszcza przy tak słonecznej aurze – tłumaczy zwycięzca. – Z rywalami znamy się dosyć dobrze i wiedziałem, że to nie będzie spacerek. Rywalizacja na moją korzyść rozstrzygnęła się dopiero na ostatnich kilkuset metrach. Ale nie chciałem tracić tutaj zbyt dużo sił, bo mam przed sobą jeszcze kilka startów – dodaje. Wśród pań najlepsza była Barbara Żakowiecka z Katowic, która pokonała trasę w godzinę 35 minut i 59 sekund.

Dziękujemy wszystkim partnerom i patronom medialnym Parkowego Półmaratonu. Wśród tych pierwszy szczególnie firmom i spółkom Decathlon, Koleje Śląskie, Enel-Med., Beta-Med., Mrs. Sporty, Robico, Mrs. Spine – fizjoterapia, BuggyGym, a wśród drugich Radiu Katowice, Dziennikowi Zachodniemu oraz TVP Katowice.

Projekt oraz realizacja systemu: Storm Interactive - Twój partner w nowych technologiach